www.rp.pl/artykul/678558-Rozmowa-Mazurka-z-Robertem-Gorskim-.html

Niektórzy nie wiedzą, z kogo się śmieję

Robert Mazurek 25-06-2011, ostatnia aktualizacja 25-06-2011 00:03

Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju opowiada o tajnikach satyry politycznej

Harkniemy w gałę?

Chwilowo mam dosyć sportu. Ciągle spędzam czas w halach.

To może na otwartym powietrzu?

A to bardzo chętnie. Piwo pod parasolem?

Skoro pan nalega. Doczekał się pan nieoczekiwanego komplementu.

To prawda. Jeden z ministrów stwierdził, że prawdziwe posiedzenia rządu wyglądają bardzo podobnie do tych, które robię w telewizji.

Potwierdzam, że tak mówił.

Coś w tym musi być, bo inny ważny polityk Platformy powtórzył to samo. Mamy więc dwa niezależne źródła, czyli informacja sprawdzona i pewna.

Nawiasem mówiąc, idąc do pana, dwa razy zostałem pozdrowiony jako premier.

Moi sąsiedzi byli tacy mili?

Nie, to było w centrum, dokąd musiałem pojechać po samochód pozostawiony poprzedniej nocy w związku z libacją alkoholową.

Wątek alkoholowy znów się pojawia. Nie za często?

W ten sposób buduję legendę.

Jeśli moja kariera satyryka politycznego legnie w gruzach, to zawsze będę mógł zostać Markiem Hłaską.

Śmiał się pan z Kaczyńskich?

Raz czy drugi, że są niscy, ale zasadniczo nie braliśmy w tym udziału. Jakoś nie miałem ochoty przyłączyć się do tego chóru, bo nie lubię śpiewać w chórze. Skoro wszyscy śmiali się z Kaczyńskich, to już samo to było wystarczającym powodem, by tego nie robić.

I dlatego teraz jako jedyny śmieje się pan z Tuska?

No chyba tak. Ja jednak mam przekorną naturę. Choćby z czystej higieny ktoś musi być przeciw.

Zauważyłem, że antyrządowych żartów jest niewiele, więc tym chętniej w to wszedłem.

A jakiś czas temu przekonywał mnie pan, że Tusk nie jest śmieszny.

Bo na początku naprawdę nie był.

Już jest?

Tusk był teflonowy, ale z czasem się ten teflon trochę nadpalił i teraz już coraz więcej do niego przywiera. Jeszcze ze dwa lata temu doskonale radzili sobie piarowo, media były dla nich życzliwe.

O ich wpadkach i aferach nie słyszano, a żeby żart był śmieszny, musi odwoływać się do powszechnej wiedzy.

Tylko wtedy ludzie łapią żart, jeśli wiedzą, o czym mówicie.

Właśnie, a naszym głównym zadaniem jest jednak rozśmieszanie ludzi.

Czasem to raczej śmiech przez łzy. Teksty postsmoleńskie są trafne, ale gorzkie, jak ten o tym, jak chroni się Obamę, a jak Kaczyńskiego.

Powiedziałem też coś takiego, że ostateczny dowód na zakończenie projektu „Tanie państwo" leży od roku przykryty brezentem. I kiedy mówię takie rzeczy, słyszę na sali zamiast śmiechu taki ciężki przydech, bo to przecież program satyryczny, ma być wesoło, a tu ktoś mówi takie rzeczy...

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Dla mnie jednym z lepszych posiedzeń RZĄDU RP pod przewodnictwem Roberta Górskiego, był odcinek gdy odgrywany był mocarstwowy styl prowadzenia polskiej polityki w stylu imperialnym.

Cytaty (prawie):

"panie premierze lotniskowce Piłsudki i Dmowski już są w akwenie morza śródziemnego, akurat były najbliżej!"


"nasi najlepsi wysłannicy już prowadzą rozmowy - Wałęsa w Waszyngtonie, Kwaśniewski w Brukseli"


etc. proszę o cytaty

pozdrawiam czytelników S24

 ps. suplement dostępne na stronie TVP odcinki (jak zauważył TOT2 na youtube zostały zablokowane)

1-szy mój faworyt z cytowanym wątkiem o lotniskowcach PIŁSUDSKIM i DMOWSKIM operujących w basenie morza śródziemnego. PIERWSZY SORT!

www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/inne/smile-jachimek-gorski-i-wojcik-posiedzenie-rzadu/4626427

 

i drugi fragment posiedzenia:

www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/inne/robert-gorski-i-ani-mru-mru-posiedzenie-rzadu-odc-7/1839707